Strona 1 z 4 • Znaleziono 170 postów • 1, 2, 3, 4

Zobacz cały wątek

Cytat:Poszukuję informacji na temat zbrodni Wehrmachtu na ludności cywilnej w okresie do października 1939 r. na terenie Zamojszczyzny.

Przygotowuję scenariusz rekonstrukcji i chciałbym oprzeć się na faktach będę wdzięczny jeśli ktoś może mi pomóc.



Swojego czasu widziałem wystawę o zbrodniach Wehrmachtu w okresie który cię interesuję na terenie Polski. Była zorganizowana przez IPN. Pokazywaną ją w różnych muzeach . O ile sobie dobrze przypominam to było to w roku 2005. Może warto się z nimi skontaktować.
Data: Wt 10 lut, 2009 11:00
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 64
Wyświetleń 1591

 

Zobacz cały wątek

Jutro idziemy do kina

Chyba tego mi było trzeba. Połączenie romansu i historii.
Opowieść o 3 maturzystów, którzy wiodą beztroskie życie od maja 1938 do 1 września 1939 roku. Przysięgają sobie przyjaźń, ale nie wiedzą jeszcze, że nigdy nie będą mogli wypełnić tej obietnicy. Podobała mi się scena, gdzie piją za 'kradzież, bójki i oszustwa"; podoba mi się wytłumaczenie tego toastu ;)
Jest tu miejsce na przyjaźń, miłość i patriotyzm. Rewelacja to nie jest, ale jak ktoś ma ochotę i czas i nie szuka ciężkiego filmu, to polecam.
Data: 3 wrz 2007, o 18:56
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 226
Wyświetleń 7685

Zobacz cały wątek

Jarasek napisał: "A do tej pory to nie uczyli historii?"
Z tego co wiem to w gimnazjum niewiele dowiesz się na temat historii Polski, są to bardzo podstawowe fakty. Jak ja chodziłam do szkoly to w podstawówcwe przerabialiśmy historię Polski bardzo dokładnie tylko niestety zafałszowaną, pamiętam do dziś, jak w podręczniku napisano, że Armia Czerwona wkroczyła we wrześniu 1939 roku na ziemie polskie, żeby nas wesprzeć, a o Katyniu można się było dowiedzieć jedynie od rodziców, czy dziadków pod warunkiem, że byli w tej kwestii "oświeceni".
Data: 26 lis 2006, o 21:04
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 114
Wyświetleń 9470

Zobacz cały wątek

Cytat:Proszę zwrócić uwagę na pewien fakt: przez kilkaset lat historii Ustki plaża wschodnia istniała, chociaż nikt nie sypał tam piasku. Niszczenie plaży wschodniej przez morze zaczęło się już za naszych czasów. Przed wojną, czy zaraz po wojnie, nawet największe sztormy nie niszczyły plaży. Edward Zając



Aluzję zrozumiałem. Przyznam, że też bym chciał zwalić wszystko na komunę. Ale winni są kajerwoscy Niemcy. Gdy w 1939 roku Kriegsmarine szukała miejsca na nabrzeżną baterię dział 150 mm po wschodniej stronie, jej eksperci zwrócili uwagę na konieczność zabezpieczenia brzegu, bo juz wtedy był to poważny problem. O ile wiem, pierwsze pale w dno morza wbito w 1926 roku. Zdaje się, że to wszystko przez mola portowe - im są dłuższe, tym większa siła destrukcyjna po wschodniej stronie. A wydłużał je cesarz. Musimy się bronić. Proponuję hasło: Bałtykowi odepchnąć się nie damy!
Data: czwartek, 22 lutego 2007, 15:42
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 18
Wyświetleń 1104

Zobacz cały wątek

Cytat:Jarasek napisał: "A do tej pory to nie uczyli historii?"
Z tego co wiem to w gimnazjum niewiele dowiesz się na temat historii Polski, są to bardzo podstawowe fakty. Jak ja chodziłam do szkoly to w podstawówcwe przerabialiśmy historię Polski bardzo dokładnie tylko niestety zafałszowaną, pamiętam do dziś, jak w podręczniku napisano, że Armia Czerwona wkroczyła we wrześniu 1939 roku na ziemie polskie, żeby nas wesprzeć, a o Katyniu można się było dowiedzieć jedynie od rodziców, czy dziadków pod warunkiem, że byli w tej kwestii "oświeceni".



Droga Ateno a co z powstaniem listopadowym naprzykład? A wiersze Broniewskiego? Jeśli mój dziadek nie był na lekcji o Kościuszce bo wogóle nie chodził do szkoły to znaczy, że nie był patriotą? A czy Mieszko I był patriotą? Można tak dalej, daalej, daaalej i daaaalej. Chyba nie o to chodzi.
Data: 26 lis 2006, o 21:36
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 114
Wyświetleń 9470

Zobacz cały wątek

jeden był co nie śpiwoł ani się nie dystansowoł
no ale kiedy mu wyciagnieto papiery to nawet ZGdP odpuściała sobie atak, bo wiedziała ze zrobią to za nią inni na wyprzódzki
tak tak..
cos jak Stalin we wrzesniu 1939 roku....

tutaj na forum od świtu do nocy przygważdża go ob.GR, niezaleznie o czym się pisze w temacie

pragne wszystkim POmyleńcow przypomniec że nie pisze iż Wielgus nie podpisal lub podpisal zobowiązania do współpracy, nie za bardzo mnie to interesuje gdy nie został pacholkiem pejsatych

gdyby podpisał, to wówczas obiektywne fakty wskazuja, ze byłby to jedyny przypadek w którym uwikłamy nie poszedł w kierunku "zywej cerkwi"
he he he
Data: 08 sty 2009 11:55
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 119
Wyświetleń 1128

Zobacz cały wątek

Cytat:Moge tylko powiedziec iż "na mieście mówią" że Marucha to Łysiak. Styl podobny, tylko... to sam Łysiak zna prawdę.



Watpię. Marucha nie pała miłością do Izraela, a Łysiak kilka razy potrafił wypisywać skrajne prosyjonistyczne głupoty, np. jak to państwa arabskie w 1939 roku cieszyły się z upadku "żydokatolickiej" Polski (sic!). Mam wrażenie, że Marucha szanuje Łysiaka. Kilka razy o nim wspominał na swoim blogu. Nie sądzę by Łysiak znizał sie do kadzenia samemu sobie w Internecie. To byłoby bardziej żenujące niż łykanie infantylnych kłamstewek syjonistów.
Data: 05 sty 2009 16:08
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 18
Wyświetleń 355

Zobacz cały wątek


A BO TAKI JEST PROGRAM DLA POLAKÓW !

Globalizacja przez okupantów, żeby wszystkich mieć pod obserwacją. Kto nie ucieknie, temu... kaganiec !

- O, Panie Boże ! Gdyby Naród miał swoich przedstawicieli ze sfer inteligenckich w sejmie, senacie i rządzie...?
Polska, dawno na "kundlowatość" zeszła...!!!

Jesteśmy w tej cholernej UE na samym końcu w Europie, pod względem zamożności ! Tak podało dzisiaj radio.

Zygmunt Jan Prusiński
17 Września 2008 r.

Ps. W 69 Rocznicę napaści na Polskę przez czerwonych łobuzów bolszewików ! (17 Września 1939 roku).
Data: środa, 17 września 2008, 07:24
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń 150

Zobacz cały wątek

Cytat:


Może rzeczywiście Miłoszowi w 1939 roku wydawało się żartem <zakamuflowanie poziomo>:
"Runą w łunach, spłoną w pożarach / Na ziemskim globie flagi czerwone.... itd."
Bo nie przeszkodziło mu to kilka lat później zostać stalinowskim attachĂŠ kulturalnym we USA i Paryżu.
Żadnym "antykomunistą" na pewno nie był, bo towarzysze bardzo szybko poznaliby się i w 1939 skończyłby "w rowie".
On raczej tak jak Sartre wielbił wtedy Stalina i Mao. Być może myślał także o <wojnie atomowej> i poświęceniu nawet 300 milinów istnień (Mao) jako środek ku wyższym celom.
Data: 1 lut 2007, o 18:56
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 7
Wyświetleń 898

Zobacz cały wątek

Cytat:jak przekonać do obrony interesów i majątku firm z siedzibami na Minorce-Majorce czy innych 'bananach' ?
Tu może być problem. Zostały nam lasy, rzadkie już, i drogi do remontu. No, może jeszcze kilka pomników. Reszta ? Ja bym tej reszty nie bronił z pobudek patriotycznych.



Sensei skadinad porzadny chlop ale tu pisze jak przedwojenny komunista.
Bo to brzmi jak sowiecka ulotka zniechecajaca naszych do obrony Polski w 1939r.

"Żołnierze polskiej armii! Nie przelewajcie nadaremnie krwi za obce Wam interesy obszarników i kapitalistów.

Rzucajcie broń! Przechodźcie na stronę Armii Czerwonej! Wam obiecana wolność i szczęśliwe życie".
17 września 1939 roku.
Głównodowodzący frontu Białoruskiego Dowódca armii Michaił Kowaliew”.
Data: Pt, 4 sie 06, 14:47
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 29
Wyświetleń 2406

Zobacz cały wątek

A dzisiaj się jeszcze jeden tekst w podobny tonie ukazał:

Autor wyjaśnia, że Karta Polaka jest dokumentem, potwierdzającym przynależność nie do narodu polskiego jako narodu, tylko do narodu polskiego, jako bytu politycznego, który jest wierny Rzeczpospolitej Polskiej. Dalej kłamie, że ustawa o Karcie jest zorientowana TYLKO na te tereny, które RP utraciła w 1939 roku, że każdy, kto otrzymuje Kartę, składa przysięgę służenia RP, i że Tomaszewski i Mackiewicz kłamali, że nie są przysięga związani z żadnym innym państwem. Po czym leczy swoje kompleksy, że Profesor Albertas Bumblauskas jest kimś, a on jest tylko zwykłym dupkiem i członkiem redkolegium "Voruty", organu "Vilniji".
Data: Śr lis 05, 2008 21:44
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3
Wyświetleń 108

Zobacz cały wątek

NIE OBRAŻAJ "SZARY RYCERZU", NIE OBRAŻAJ HISTORII !

Ten kłam pisali twoi "bracia", że niby to Polacy w dniu 17 Września 1939 roku witali kwiatami armię czerwoną! To nie byli Polacy bo od zarania Rosja dla nich była zawsze wrogiem. A czynili to Krasnoludki; im akurat wsio jedno, kto okupantem był, czy Rosja czy Niemcy.

Więc nie obrażaj prawdziwej Historii i tych prawych historyków i publicystów.

Po prostu, ucz się, ucz się prawdy a nie szatańskich zapisów.

Z wesołego miasteczka
Zygmunt Jan Prusiński
4 grudnia 2007 r.
Data: wtorek, 4 grudnia 2007, 17:33
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 292
Wyświetleń 14693

Zobacz cały wątek

Witam

Pragnę poinformować, że w dniu dzisiejszym ruszył pod adresem portal widowiska historycznego „Bitwa Wyrska 2006 – Bój o Gostyń”.

Znajdziecie tam wkrótce, wszelkie informacje o nadchodzącej imprezie. Aktualnie można już oglądać zdjęcia i poczytać relacje z Bitwy Wyrskiej 2005 roku, a także poczytać o historii zmagań we wrześniu 1939 roku w rejonie Wyr i Gostyni.

Pozdrawiam i zapraszam do odwiedzania portalu
Piotr Adamczyk
Stowarzyszenie Pro Fortalicium
Data: Czw Mar 16, 2006 1:43 am
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 231

Zobacz cały wątek

Koniec wakacji . Powoli będę się rozpędzał i odpowiem na niektóre pytania.
Brudzowice na rozgrzewkę. Użyję magnesu aby troszkę przybliżyć do jurajskich klimatów.
W okresie międzywojennym od 1927 roku Brudzowice należały do powiatu zawierciańskiego.
W tym czasie na polach Brudzowic odbywał regularnie ćwiczenia 11 pp z Tarnowskich Gór, w którym służyło wielu mieszkańców okolic Zawiercie i walczyło we wrześniu 1939 roku.
W czasie II WŚ Niemcy wysiedlili mieszkańców wsi ponieważ urządzili tutaj poligon doświadczalny.
Nie wiem jakie rodzaju broń tutaj testowano.
Znany jest fakt akcji oddziału AK "Bolesława" Władysław Musialika, w wyniku której została uszkodzona testowana tutaj armata.
Data: 2008-09-01, 18:51
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 35
Wyświetleń 3292
Witam

Pragnę poinformować, że w dniu dzisiejszym ruszył pod adresem portal widowiska historycznego „Bitwa Wyrska 2006 – Bój o Gostyń”.

Znajdziecie tam wkrótce, wszelkie informacje o nadchodzącej imprezie. Aktualnie można już oglądać zdjęcia i poczytać relacje z Bitwy Wyrskiej 2005 roku, a także poczytać o historii zmagań we wrześniu 1939 roku w rejonie Wyr i Gostyni.

Pozdrawiam i zapraszam do odwiedzania portalu
Piotr Adamczyk
Stowarzyszenie Pro Fortalicium

Zobacz cały wątek

Juz byl jeden taki psycholog 4 lata temu co przed meczami puszczal pilkarzom archiwalne filmy z kampanii wrzesniowej 1939 roku no i sie sprawdzilo.Na psychologii tez sie trza znac bo choc az tak wiele z tej dziedziny nie wiem to uwazam ze lepiej puszczac "krzyzakow" i sceny z bitwy pod Grunwaldem.

Cytat:A czemu niby nie trener zza granicy niby co Kasperczak lepszy i nie nasiakniety tym bagnem , Wisłe prowadził 3 lata juz zdazyl przesiaknac
aczkolwiek jest to jedyny slekcjoner z Polski majacy sukcesy jako selekcjoner...
Jeszcze jedna rzecz nasza kadra potrzebuje to psychologa co by w tych patałachach agresje wyzwalał ;D

Data: N 18.06.2006 8:35
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 471
Wyświetleń 38605

Zobacz cały wątek

Na pewno Francuzi nie mają prawa do krytyki Polski i Polaków.
Warto przypomnieć Francuzom, że w 1939 roku Francja i Anglia podpisały z Polską umowę sojuszniczą na wypadek agresji Niemiec. Gdy w 1939 roku każdego wrześniowego dnia żołnierz polski przelewał krew daremnie oczekując wywiązania się przez Francję i Anglię ze zobowiązań sojuszniczych rząd francuski, podobnie jak angielski zachował się wyjątkowo tchórzliwie.
Potem była Jałta i Poczdam, ale nie byłoby Jałty i Poczdamu, gdyby Francuzi wywiązali się ze zobowiązań sojuszniczych. Daleko idącą amnezją, bezczelnością i idiotyzmem wykazał się dziennikarz i redaktor naczelny gazety francuskiej, gdy krytykuje Polskę i Polaków, gdyż to właśnie tchórzostwu rządu francuskiego w 1939 roku zawdzięczamy okupację niemiecką w latach 1939-1944 oraz okupację sowiecką w latach 1944-1989.
Nie twierdzę, że nie mamy wad, ale w tej sutuacji żaden "żabojad" nie ma prawa by krytykować Polski i Polaków.
Data: N, 3 cze 2007, 22:37
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 19
Wyświetleń 2033

Zobacz cały wątek

Mała Księżniczka
Oczywiście wszyscy znają historię małej Sary Crewe, opisaną w książce Frances Hodgson Burnett, a kto nie zna, ten kiep i o klasyce powieści nic nie wie. Adaptacji filmowych było kilka, ja właśnie obejrzałam tę, która władała moim dzieciństwem. Setki razy widziałam ten film, az do zdarcia taśmy w kasecie wideo. Teraz zapragnęłam powrócić i nie zawiodłam się, czyli - jak zwykle, poryczałam się jak bóbr.
Wersji, jak wspominałam, jest kilka, ale moją ukochaną jest ta z 1939 roku. Stara jak świat, ale kolorowa wersja, z szumami na obrazie i piszczącym dźwiękiem, ale za to jaka piękna. Shirley Temple, chyba najbardziej znana odtwórczyni ról dziecięcych, wcieliła się w rolę Małej Księżniczki i jak zwykle zrobiła to wyśmienicie. Zero efektów specjalnych, maksimum fabuły i gry aktorskiej. Nie da się ukryć - stare filmy mają w sobie Coś. Polecam wszystkim, serio.
10/10, zdecydowanie!
Data: 19 lis 2008, o 18:32
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 226
Wyświetleń 7685

Zobacz cały wątek

Jakoś mi "umknął" ten wątek wcześniej, ale chciałbym dodać, że pierwsza w Krakowie (a chyba i w całej Polsce) kobieta - kierowca zawodowy była w latach '30 XX wieku. Helena Hedlówna była właścicielką prywatnej linii na Wolę Justowską i zarazem sama prowadziła autobus na tej linii. Na Wolę Justowską kursowały wówczas dwie linie autobusowe - miejska i prywatna - duża frekwencja na tej trasie miała związek z trwającym wówczas sypaniem Kopca Piłsudskiego.
Więcej informacji na ten temat w Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie przy ul. św. Wawrzyńca. Jest tam nawet jej zdjęcie razem z pojazdem, który prowadziła.
Ale niestety II wojna światowa przerwała jej karierę - w 1939 roku wojsko zarekwirowało wszystkie autobusy, w tym również te z jej firmy.
Data: poniedziałek, 8 marca 2004, 01:21
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 166
Wyświetleń 21671

Zobacz cały wątek

Cytat: ... Widze, ze lubisz stare samochody

Cytat: W Ameryce macie raj pod tym wzgledem, czesto zagladam na ebay.com i widze jak wiele pojazdow tam sie zachowalo. Najfajniejsze sa te wyciagniete ze starych szop, bo tkwi w nich pewna autentycznosc i troche starych czasow.

Cytat: Co do Mercedesa, nie wiem czy wiesz, ze model 170 V byl pordukowany w Polsce. Po 3 latach rozmow i ustalen handlowych, latem 1939 roku ruszyl na Slasku montaz, ktory mial przejsc w typowa produkcje. Do 1 wrzesnia 1939 roku (czyli wybuchu II wojny, wyprodukowano zaledwie ok. 20 - 30 egz.).

Cytat: Zawodowo zajmuje sie historia motoryzacji. Napisalem 7 ksiazek...

Cytat:
Pisze tez artykuly, kiedys dosc duzo ukazywalo sie rowniez w USA...

Cytat:
Co do Twojego pytania o Sokola, to nie spotkalem sie z takimi faktami.

Cytat: W Ameryce nigdy nie bylem, choc Marek Michel zapraszal mnie ostatnio na objazd truckiem po USA, ale majac rodzine trudno jest wskoczyc w samolot i zniknac na kilka tygodni. Moze kiedys...



Przyjeżdżaj. Tu nawet na mrozie widuje się ludzi na Harleyach. Wczoraj widziałem kilku, mimo, że temperatura była bliska zera. To zdjęcia policji z Kansas City, Mo, sprzed paru dni. O ile mogę powiedzieć, używają oni Harleyów:
Data: 2008-11-10, 14:08
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń 358

Zobacz cały wątek

Zapraszam do przeczytania ciekawego artykułu na naszej stronie:

Stanisław Głąbiński - Rządy sanacji w Polsce (1926-1939)

Tekst Stanisława Głabińskiego jest suplementem do wydanych wiosną 1939 roku wspomnień politycznych.

‼Po nas może przyjść potop” (apres nous le deluge) - powiedzieć miała pani markiza de Pompadour, ulubienica króla Ludwika XV, kiedy jej wyrzucano marnotrawienie skarbu publicznego, powoływanie nieudolnych faworytów na naczelne stanowiska w wojsku i administracji cywilnej, lekkomyślną politykę zagraniczną, prowokowanie uczuć ludności. Rzeczywiście, w dwadzieścia pięć lat po jej śmierci nadszedł ów potop, który pociągnął za sobą mnóstwo niewinnych ofiar, ale wstrząsnął sumieniem Francji i całej Europy oraz przyczynił się do odrodzenia Francji.
Po dokonaniu zamachu majowego zawołał był triumfalnie naczelny publicysta obozu pomajowego, redaktor Stpiczyński: ‼Mamy władzę na piętnaście lat zabezpieczonąâ€, nie wchodząc w to, jak wyjdzie na tym zwycięstwie Polska. <br><br>
Oto dzisiaj jesteśmy świadkami i ofiarami tego lekkomyślnego i niegodziwego targnięcia się na majestat Polski. Nie minęło piętnaście lat, upłynęła zaledwie kabalistyczna liczba Piłsudskiego – trzynastka – a już świat cały ze zdumieniem patrzy na pogrążenie Polski w straszliwej katastrofie. Trudno ocenić, co w tej katastrofie jest dziełem przemocy, a jaka część winy spada na trzynastoletnie rządy pomajowe. W każdym razie ciężka wina i bezgraniczna odpowiedzialność spada na tych ludzi, którzy wiedzeni żądzą władzy, mściwością oraz pożądaniem dobra państwowego objęli rządy bez żadnego poczucia odpowiedzialności i sprawowali je tak, jakby chcieli za ową nierządnicą powiedzieć: ‼Po nas może przyjść potop”.

Więcej na naszej stronie W SercuPolska
Data: 19 sty 2009 00:39
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 83
Wyświetleń 1011

Zobacz cały wątek

[WROCŁAW]

HP planuje rozbudowę Globalnego Centrum Biznesowego

PAP 11.06.2008 16:57

Około 800 osób, m.in. specjaliści ds. finansów, księgowości i marketingu, może znaleźć pracę we wrocławskim Globalnym Centrum Biznesowym (GCB) Hewlett-Packard (HP). Firma planuje rozbudowę placówki. Nowy projekt inwestycyjny przewidziany jest na lata 2008-2011.

"Pracę znajdą tam m.in. osoby z wykształceniem finansowym, specjaliści ds. księgowości, marketingu, inżynierowie z branży przemysłowej i osoby znające języki obce" - powiedział w środę na konferencji prasowej prezes Globalnego Centrum Biznesowego HP Jacek Levernes.

Nie ma jednak jeszcze ostatecznej decyzji o rozbudowie wrocławskiego Centrum. "Dopóki umowa nie jest podpisana oznacza to, że jest potencjalna. Etap tego projektu jest bardzo zaawansowany i wierzymy, że się uda" - powiedział prezes zarządu HP Polska Paweł Czajkowski.

Wartość inwestycji nie została ujawniona. Zapowiedziano jednak, że będzie "podobna" do tej sprzed 3 lat, kiedy we Wrocławiu powstało GCB HP, czyli około 50 mln USD.

Centrum po rozbudowie będzie miało 4 główne obszary działania: finanse i księgowość, marketing, łańcuch dostawczy oraz usługi personalne.

GCB HP we Wrocławiu powstało w 2005 roku. Zatrudnia około 1 tys. pracowników. Oferuje usługi biznesowe, m.in. finansowo-księgowe oraz administracji personalnej i płacowej.

Początki firmy Hewlett-Packard sięgają 1939 roku. HP obsługuje ponad miliard klientów w ponad 170 krajach na sześciu kontynentach; zatrudnia około 150ĂĄtys. pracowników na całym świecie.

PAP
Data: środa, 11 czerwca 2008, 18:45
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 5101
Wyświetleń 144730

Zobacz cały wątek

Tylko pozostaje pytanie co wskazuje na tej fotografii na rok 1940 oprócz tego, co wskazywało na rok 1940 na pierwszej fotografii tego czołgu - czyli godła 1. Dywizji Pancernej

Tak w ogóle to:

http://klub.chip.pl/krzemek/godla.htm#wh

Każda niemiecka dywizja pancerna posiadała własne godło. Początkowo godła były prostymi znakami geometrycznymi lub runicznymi. Niektóre jednostki nosiły herby miast lub miały godła w postaci motywów symbolicznych. Sporadycznie oprócz dywizji godła posiadały również jednostki niższych szczebli (np.pułki). Niektóre pojazdy posiadały indywidualne godła załóg. Godła malowano zazwyczaj kolorem białym, czerwonym bądź żółtym w miejscach charakterystycznych dla poszczególnych dywizji. Poniżej przedstawiono niektóre godła niemieckich jednostek pancernych z podziałem na godła Dywizji Pancernych i Grenadierów Pancernych Wehrmachtu (i ich poprzedników Dywizji Zmotoryzowanych), Waffen SS oraz dodatkowo oznaczenia Batalionów Czołgów Ciężkich oraz Jednostek Dział Szturmowych.



Godło 1. Dywizji Pancernej widoczne na zdjęciach tego wraku funkcjonowało podobno dopiero od 1940 roku.

Ale skąd się wzięło? Może pomysł na godło zaczerpnięto z symbolu, który mógł się znajdować na jakimś niemieckim Panzer IV już w 1939 roku
Data: N 08 lut, 2009 17:58
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 15
Wyświetleń 842

Zobacz cały wątek

Aby zintensyfikować tempo szkolenia lotniczego podjęto decyzję o budowie nowej szkoły lotniczej. Jej fundatorami zostali wcześniej deklarujący się pracownicy Komunalnych Kas Oszczędnościowych, którzy zrzeszając się w specjalnym komitecie przekazali kwotę 500.000 zł na budowę szkoły i lotniska. Zgodnie z dyrektywą Dowództwa Lotnictwa zdecydowano, że szkoła będzie zlokalizowana w Świdniku pod Lublinem. Nadano jej imię Marszałka Śmigłego-Rydza. (...)

Latem 1938 roku ukończono budowę dwóch hangarów, budynku gospodarczego, stacji benzynowej Szkoły LOPP im. Marszałka Śmigłego-Rydza w Świdniku. Pomimo, że do zakończenia prac pozostało wybudowanie internatu i wzorowego schronu przeciwlotniczo-gazowego, pod koniec czerwca rozpoczęto pierwszy kurs szkolenia (uroczyste otwarcie szkoły nastąpiło 4 czerwca 1939 roku). Samoloty brakujące, a niezbędne do uruchomienia szkolenia, przydzielone zostały z depozytów fabrycznych. Szkoła w Świdniku była największą i najlepiej wyposażoną szkołą LOPP tego typu w Polsce.

"Działalność Komitetu Żwirki i Wigury", Zygmunt Kozak
Biuletyn Nr 22 Wojskowej Służby Archiwalnej (1999)
Data: 8 sty 2008, o 09:49
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 9
Wyświetleń 1360

Zobacz cały wątek

Nie wiem Jana czy robisz to celowo, ale podajesz dziwne linki i w przedświateczny dzień zmuszasz do czytania autorów, których dotąd nie znałem.
Te teksty sa dla mnie sporym zaskoczeniem, nie wiem na ile tam jest publicystyki, a na ile faktów.
np. tu:

http://www.pogonowski.com/display_pl.php?textid=694

U Ciebie przeważa publicystyka. Albo prowokujesz albo reprezentujesz osoby, o których gdzieś tam napisano:

"Wszystko inne (poza językiem) z Polską i polskością ich dzieliło i wciąż dzieli. Dzieliła ich z Polską i Narodem Polskim naturalna historia, zwyczaje, obyczaje, język, wiara. I te antypolskie indywidua tak nienawidzące Polski, Polaków, kultury polskiej, otrzymują w Moskwie polskie rodowody (nazwiska) i od 17 września 1939 roku aż po dziś dzień te środowiska z rodowodem stalinowskim i neostalinowskim – występują na polskiej arenie politycznej, jako ci jedynie sprawiedliwi prokuratorzy, sędziowie, oskarżyciele raz po raz sadzając cały Naród Polski na ławie oskarżonych i urządzając procesy pokazowe” (s. 5).
Data: N, 23 gru 07, 13:08
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 52
Wyświetleń 3231

Zobacz cały wątek


Witam!
W imieniu organizatorów mam zaszczyt zaprosić wszystkich forumowiczów na na inscenizację historyczną "Bitwa pod Iłżą". Scenariusz rekonstrukcji bitwy oparty jest na walkach jakie stoczyły polskie 3 i 12 dywizja piechoty z oddziałami niemieckiej 3 dywizji lekkiej pod Iłżą w dniach 8-9 września 1939 roku . Inscenizacja, pokazy oraz imprezy towarzyszące odbędą się na wzgórzu zamkowym w Iłży.Wstęp wolny.

Program:

Sobota

12.00 – Rozpoczęcie

12.30 – Potyczka patroli

12.30-13.00 –Pokazy broni i wyposażenia

13.00- 13.30 – Pokazy kawaleryjskie

13.30-14.00 – Pokaz musztry z okresu II RP

14.00 – 16.00 – Konkursy militarne

15.00- 15.30 – Pokaz sygnałów WP z okresu II RP na trąbce

16.00 -17.00 – Bitwa sobotnia

17.00 – 18.00 – Pokaz motocykli

Niedziela

9.00 -12.00 – Zwiedzanie obozu wojskowego oraz pokazy sprzętu i wyposażenia

12.00-13.00 – Msza w kościele parafialnym

13.00-14.00- Przemarsz wraz Orkiestrą Dętą i złożenie kwiatów pod pomnikiem Obrońców Ziemi Iłżeckiej

14.00 – 14.30 - Pokaz sprzętu pancernego

14.15 – 15.00 – Konkursy militarne

14.30- 15.00 – Pokaz musztry z okresu II RP

15.00 -15.30 – Pokazy kawaleryjskie

16.00- 17.00– Rekonstrukcja bitwy pod Iłżą z 1939 roku

17.00 – Defilada uczestników bitwy

17.30 - Pokaz sygnałów WP z okresu II RP na trąbce

Pozdrawiam!
Jasiek
Data: Wt, 14 sie 07, 22:55
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń 334

Zobacz cały wątek

Jacek my wiemy, ze lubisz wypic ale zeby az zdjecie zamieszczac.

Cos Ci sie z ta Turcja poprzekrecalo wiec przytocze Ci opinie Niemca:

" Alan Posener przypomina też władzom w Berlinie, że jeśli utrzymana zostanie zasada, że bardziej liczne kraje mają w Unii najwięcej do powiedzenia, to Niemcy ukręcą bat sami na siebie. Do drzwi Unii puka już bowiem Turcja, która ma sporo więcej mieszkańców niż Niemcy. Wtedy pozycja Berlina znacznie by osłabła. "

A najlepiej jakby ten uklad Molotow i Ribbentrop z 1939 roku o kolejnym rozbiorze Polski pomiedzy Niemcy i Rosje sie utrzymal wtedy Jacek nie byloby problemu. No nie?

No i jak tu nie popierac PiS-u, Kaczynskich i Polski.

PiS chce chronić Ziemie Odzyskane

Klub PiS apeluje do Ministerstwa Sprawiedliwości o jak najszybsze złożenie w Sejmie projektów ustaw mających uniemożliwić odbieranie przez byłych właścicieli nieruchomości na Ziemiach Odzyskanych. Projekty ustaw w tej sprawie mają utrudnić lub uniemożliwić wydawanie niekorzystnych dla Polaków wyroków, na mocy których nieruchomości są przekazywane byłym niemieckim właścicielom lub ich spadkobiercom. O problemie tym pisała "Rz". PiS chce, aby prace nad nowymi przepisami zostały zakończone do jesieni.

pap

No i jak tu nie popierac PiS-u, Kaczynskich i Polski.
Data: Pt, 22 cze 07, 17:02
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 226
Wyświetleń 10845

Zobacz cały wątek

Cytat:
Cytat:jak przekonać do obrony interesów i majątku firm z siedzibami na Minorce-Majorce czy innych 'bananach' ?
Tu może być problem. Zostały nam lasy, rzadkie już, i drogi do remontu. No, może jeszcze kilka pomników. Reszta ? Ja bym tej reszty nie bronił z pobudek patriotycznych.



Sensei skadinad porzadny chlop ale tu pisze jak przedwojenny komunista.
Bo to brzmi jak sowiecka ulotka zniechecajaca naszych do obrony Polski w 1939r.

"Żołnierze polskiej armii! Nie przelewajcie nadaremnie krwi za obce Wam interesy obszarników i kapitalistów.

Rzucajcie broń! Przechodźcie na stronę Armii Czerwonej! Wam obiecana wolność i szczęśliwe życie".
17 września 1939 roku.
Głównodowodzący frontu Białoruskiego Dowódca armii Michaił Kowaliew”.



Tylko, że to byli jak by nie było, nasi obszarnicy. Rodzimi, polscy.
A polskie były te fabryki w Stalowej Woli, Mielcu, Dębicy, Rzeszowie, Radomiu, Pionkach, .......
i 60% węgla, odkupionego z rąk prywatnych, cudzych, dla bezpieczeństwa energetycznego państwa,
i Poczta Polska Telegraf i Telefon, Polskie Koleje Państwowe, .....i zapałki też były wykupione z rąk cudzych ( prawdą jest, że zapalniczki były numerowane, bo trzeba było "zapałkarzom" płacić 'odszkodowanie za naruszanie ich praw do produkcji i dystrybucji 'środków do podpalania' ).

Stąd moje obawy. Nie chciabym być sublokatorem w MOIM KRAJU i nadstawiać głowy za obcego.
Data: Pt, 4 sie 06, 15:56
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 29
Wyświetleń 2406

Zobacz cały wątek

Witam! Jestem cz?onkiem GRH Kampinos i my?l?, ?e nasza dzia?alno?? jak najbardziej pasuje do tego dzia?u

Dzia?alno?? GRH „Kampinos” po?wi?cona jest rekonstrukcji Wojska Polskiego II RP. Poprzez nasz? dzia?alno?? chcemy Was zainteresowa? histori? kampanii wrze?niowej 1939 roku oraz wojskiem polskim z czas???w Polskiego Pa?stwa Podziemnego z lat 1939-45. Cz?onkowie Grupy zajmuj? si? odtwarzaniem wygl?du jednostek wojskowych stacjonuj?cych oraz walcz?cych na terenie kompleks???w le?nych Puszczy Kampinoskiej podczas drugiej wojny ?wiatowej ze szczeg???lnym naciskiem na jednostk? 27 pu?ku u?an???w okresu mi?dzywojennego.

Grupa rekonstrukcji historycznej "Kampinos" powsta?a jesieni? 2004 roku. Zajmujemy si? kultywowaniem tradycji i historii przedwojennego Wojska Polskiego. ?r???d?em naszej inspiracji s? dzieje i tradycja 27 Pu?ku U?an???w z Nie?wie?a. Dbamy aby pami?? o tym pu?ku nigdy nie zagin??a. W okresie mi?dzywojennym 27p.u?. stacjonowa? w Nie?wie?u (obecnie Bia?oru? )

Jednostka jest nam wszystkim bardzo bliska – z powodu obecno?ci pu?ku na terenie Puszczy Kampinoskiej w 1939 roku, oraz po raz drugi po przybyciu odtworzonego 27 pu?ku u?an???w w lipcu 1944 roku z Wile?szczyzny w ramach Zgrupowania Nalibockiego AK pod dow???dztwem por. G???ry Doliny.

Jeste?my mieszka?cami powiatu Nowodworskiego i wielu naszych przodk???w i znajomych zamieszkuj?cych w tamtym okresie puszcza?skie wioski, wst?pi?o „do Powstania, bi? Niemca” i walczy?o w?a?nie w Grupie Armii Krajowej „Kampinos”.

Nawi?zali?my kontakt z koleg? Kickiem i dostali?my zezwolenie na umieszczanie news???w na jego forum, gdy zdarzy si? ciekawa imprezka w kampinosie (oczywi?cie ciekawa czyt. historyczna)
Data: 2007-05-15, 21:27
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń 913

Zobacz cały wątek

Początki budowy lotniska już w 1935? Wiadomo, że w 1937 roku funcjonowało i na jesieni rozpoczęły się prace nad budową szkoły pilotów, oficjalnie otwartej 4 czerwca 1939 roku.


Myślę, że jest to wysoce prawdopodobne, że lotnisko istniało wcześniej niż szkoła. Zarząd Główny LOPP nie podjąłby decyzji o lokalizacji nie mającej żadnego uzasadnienia, oczywiście poza bliskością zakładów LWS. Samo powstanie lotniska opowiadał nieżyjący już Henryk Niemirski w filmie z lat 80-tych o historii WSK. Wspominał, że przyjechała tutaj cała wieś z Wołynia z rodzinami i przy użyciu koni zaorała i zniwelowała teren lotniska.

Czy wspomniany przez p. Kazimierę Księską "kapitan przy tuszy, który serdecznie się do wszystkich zwracał" to kapitan Stanisław Śledziejewski, który organizował lotnisko- Świdnik LOPP.


Miły Pan przy tuszy to komendant szkoły pilotów w Świdniku kpt. pilot Adam Prodan, natomiast kpt. Śledziejowski był szefem pilotów. Herni podejmował już próbę skontaktowania się z Panią Stanisławą Śledziejowską-Osiczko, ale jest to już starsza osoba coraz rzadziej udzielająca się publicznie. Sam Prodan zginął prawdopodobnie w Szkocji w 1942 roku (http://felsztyn.tripod.com/id22.html).

Laszlo widzę, że kopiesz w internecie podobnie głęboko jak ja Zakładam, że dokopałeś się też do kilku życiorysów pilotów, którzy przed wojną się szkolili właśnie w Świdniku. Moglibyśmy się pokusić o przybliżenie paru sylwetek. Dziękuję za przesłane materiały na priva. Gdybyś mógł w wolnym czasie przesłać jeszcze źródła tych informacji, będzie to ważne w momencie publikowania całości opracowania.
Data: 8 sty 2008, o 14:43
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 9
Wyświetleń 1360

Zobacz cały wątek

Dał nam przykład Vaclav Klaus, jak zwyciężać mamy
Rybitzky, 10 grudzień, 2008 - 11:05

W nocy z 14 na 15 marca 1939 roku Adolf Hitler spotkał się z czeskim prezydentem Emilem Hachą. Niemiecki przywódca od początku rozmowy wpadł w typowy dla siebie szał. Przerażony Hacha znalazł się na krawędzi zawału serca i przystał na żądania Hitlera, oddając mu swój kraj ‼pod opiekę".

Najwyraźniej o tego czasu Niemcy nie mają najlepszej opinii o czeskich politykach. 5 grudnia 2008 roku kilku deputowanych Parlamentu Europejskiego, głównie właśnie z Niemiec (Hans-Gert PĂśtering, Martin Schulz, Daniel Cohn-Bendit) , postanowiło powtórzyć strategię Hitlera i krzykiem zastraszyć czeskiego prezydenta. Lecz Vaclav Klaus twardo przeciwstawił się werbalnej agresji ‼Europejczyków".

Klaus dał w ten sposób przykład, jak należy walczyć z butnymi eurokratami. Nie można robić kroku wstecz, ignorować ich aroganckie odzywki i spokojnie niszczyć ich wątłą argumentację. A potem pokazywać całej Europie spienione gęby ‼autorytetów".

Szczególnie odnosi się to do polityków PiS, którzy w większości popełnili gigantyczny błąd i poparli ratyfikację Lizbony, a teraz haniebnie milczą w sprawie pakietu klimatycznego. Czas się zrehabilitować, Panie i Panowie! Przekonajcie Lecha Kaczyńskiego, by wyrzucił ratyfikację do śmieci.
Data: 11 gru 2008 04:03
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 66
Wyświetleń 905

Zobacz cały wątek

Cytat:Historia nigdy mnie nie interesowała czemuś. Myślałam, że tylko dlatego, że była okłamana, ale teraz, jak się wgłębiam widzę, że historia to zawsze zbiór mitów bardziej, lub mniej oddających prawdę, zawsze subiektywny, bo oddający historię świata podzielonego róznymi podziałami, majątkowymi, kulturowymi, religijnymi. Jak się wgłębić, widać same zmagania. Z czym i o co te zmagania?

no widać.....
w klamstwach niemieckich o historii Polski:
Jego zawartość jest szokująca: w przeszłości nie miały miejsca konflikty polsko-krzyżackie ani tym bardziej bitwa pod Grunwaldem. Wspomniana jest potęga Prus i Rosji, nie pojawia się jednak żadna wzmianka o rozbiorach. Polska walczyła z Niemcami tylko do października 1939 roku, potem ‼Polacy przestali stawiać opór”. Nie było też Armii Krajowej ani powstania warszawskiego, dowiadujemy się natomiast, że okupacja niemiecka była ‼traumatycznym przeżyciem”. Nie ma wzmianki o ‼Solidarności”


co zatem circ proponuje?
godzic sie na takie oszustwa?
tak samo bedzie z dowolna komisją polsko-ukraińską
Data: 03 gru 2008 11:00
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 32
Wyświetleń 350

Zobacz cały wątek

Dzięki target. Trochę sobie poczekałem (patrz ), ale to nawet dobrze. Zebrałem w międzyczasie trochę materiałów i miałem kilka przemyśleń (patrz ).
Zebrane materiały są kilkuwątkowe lecz zazębiają się. Dotyczą Adampola i pobliskiego lotniska, szkoły pilotów oraz bombardowania w 1939 roku. Część jeszcze muszę zweryfikować.
Na razie dokończę może wątek dot. Adampola jako przedwojennego letniska w oparciu o wspomnienia pani Kazimiery Księskiej zamieszczone w "Nasz Świdnik. 50 lat miasta Świdnika" pod red. Piotra R. Jankowskiego, Antoniego Mieczkowskiego i Sławomira Myka, Świdnik 2004. Praca dostępna w Bibliotece Miejskiej w cenie 20 zł.
Kod: Przed wojną w Adampolu wybudowano domki letniskowe. W pobliskiej okolicy było wesoło. Dużo młodzieży z lubelskich liceów i uczelni przyjeżdżało na odpoczynek do Adampola. Tutejsza młodzież była z nimi zaprzyjaźniona.
Jeszcze jeden fragment:
Kod: We Franciszkowie w sadzie odbywały się zabawy, na które przychodzili także lotnicy.
W leśniczówce w pobliskim lesie mieszkały zakonnice. Prowadziły tam sierociniec. Latem przebywało tam dużo dzieci, w niedzielę odprawiano msze święte.
Gdzie dokładnie znajdował się ten sierociniec? Czy chodzi o tzw. Las Poszpitalny inaczej Św. Wincentego?
Cytat:Las stanowił własność Fundacji Szpitala św. Wincentego a Paulo. Fundacja sięgałą swym pochodzeniem Bractwa Łazarzowego z 1599r. Stowarzyszenia o charakterze dobroczynnym ukierunkowanym na niesienie pomocy zarówno cierpiącym biedę jak i wymagającym opieki medycznej. Od XVIII stulecia kierownictwo znalazło sie w gestii sióstr szarytek św. Wincentego a Paulo.


Informacje o bombardowaniu i lotnisku, m.in. w oparciu o w/w wspomnienia dodam wkrótce.
Data: 6 sty 2008, o 17:00
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 22
Wyświetleń 1799

Zobacz cały wątek

Jelenia Góra

200 tysięcy złotych dostaną ciepliccy pijarzy na remont dachu kościoła św. Jana Chrzciciela.

To kolejna dotacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego przeznaczona dla jeleniogórskich zabytków. Barokowa świątynia będąca pod pieczą Pijarów jest jednym z najcenniejszych zabytków uzdrowiskowej części miasta.

Stowarzyszenie Miłośników Cieplic uważa, że zabytek nie jest do końca wykorzystany jako atrakcja zdroju. Nie są udostępnione krypty Schaffgotschów, które mogłyby być hitem w programach wycieczek. Spoczywają tam przedstawiciele rodu, który do 1945 roku miał we władaniu Cieplice oraz wiele miejscowości w dawnym Jeleniogórskiem. Jest też krypta hrabiego Fritza von Schaffgotscha, który we wrześniu 1939 roku poległ w czasie służby patrolowej nieopodal Skierniewic podczas wojny obronnej Polski. Został zastrzelony na krótko przed swoimi 21 urodzinami.

Niewykorzystana pozostaje także dzwonnica, wieża kościoła, na której – zdaniem SMC – można by urządzić punkt widokowy.

To nie pierwsza dotacja z ministerstwa na remont zabytków w naszym regionie. Niedawno resort ten przekazał ponad pół miliona złotych.
W tym m.in. 300 tysięcy złotych otrzymał kościół św. Erazma i Pankracego na remont dachu, 100 tysięcy złotych – Państwowa Szkoła Muzyczna I i II stopnia w Jeleniej Górze, 42 tysiące złotych – Baszta Grodzka.

Cieplicka kolegiata to najstarszy i najcenniejszy zabytek w uzdrowisku

http://www.jelonka.com/?module=template ... c6&id=2d13
Data: poniedziałek, 20 sierpnia 2007, 11:10
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 10
Wyświetleń 2024

Zobacz cały wątek

Melduje się strz. C.... 20 Pułk Piechoty Ziemi Krakowskiej.

Należę do Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej Wrzesień 39 działającego w Krakowie, choć w Lublinie mamy mocną obsadę.
Mało komu numer pułku coś mówi, a więc pokrótce - odtwarzamy jednostki polskiej piechoty z 1939 roku, a także kawalerii (1 Pułk Krechowiecki), w Krakowie mamy dowództwo sekcji polskiej, oraz sekcję niemiecką - bo bez tych "złych" nie byłoby dobrej rekonstrukcji.

Osobiście często spotykam się ze stwierdzeniem, że to zabawa dla dużych chłopców.
Może i tak jest, ale dla mnie to przede wszystkim żywy kontakt z historią, miejscami, ludźmi.

I trochę do pooglądania:
Rycina poglądowa: (mnie tam nie ma )

A tutaj filmik z ostatniej rekonstrukcji tego roku - Wola Gułowska - bitwa pod Kockiem - październik 1939 -> http://youtube.com/watch?v=SOTwpsLdGkI (gdzie byłem sanitariuszem )

http://picasaweb.google.com/thewolfe80/ ... 1606897506
wspólne zdjęcie z ostatnim prezydentem na obczyźnie - Ryszardem Kaczorowskim

http://picasaweb.google.com/thewolfe80/ ... 9593817874
tutaj jedna z wielu galerii z Woli Gułowskiej

http://picasaweb.google.com/thewolfe80/ ... 9593817874

PS @Skrzypek:
Organizujecie jakieś inscenizacje bitew (wątpię bo o "żółtków" chyba ciężko)?
Ewentualnie pokazy musztry i działania jednostek w polu?
Data: 3 gru 2007, o 22:44
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 18
Wyświetleń 2203

Zobacz cały wątek

Cytat: Tym bardziej więc trzeba było powstrzymać to przed eskalacją, a następnie sobie spokojnie poczekać aż się wojna zacznie - nie od nas.


Podpisuje się pod tym rękami i nogami.
Nb. taką tezę postawił autor książki ‼Wrzesień 1939. Rozważania alternatywne” p. Górski (wyszła w Bellonie kilka lat temu) – wszyscy naokoło kombinowali, jakby tu wejść do wojny jak najpóźniej, w najlepszym dla siebie momencie – nie wyłączając Hitlera; Stalin to ogłosił wręcz wprost i dokładnie tak kombinował, żeby ZSRR wszedł do wojny w najlepszym dla siebie momencie.
Tylko myśmy się wkopali w dużej mierze na własne życzenie, bardziej troszcząc się o ‼honor narodu i państwa” niż o jego żywotne interesy.
Dlatego moim ulubionym komentarzem do działań naszej ‼dyplomacji” i reszty władz państwowych z września 1939 roku jest znany chyba rysunek Mleczki, na którym dwóch gości wieje konno, za nimi horda koczowników strzelających gęsto z łuków, wokół trup leży pokotem, i jeden z gości komentuje: ‼Mam już dosyć tych moralnych zwycięstw”
Data: Pn 09 lut, 2009 14:48
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 164
Wyświetleń 2812

Zobacz cały wątek

Cytat:Tak czytam te zdania, czytam jeszcze raz i nic. Jesli wiec nic nie wiadomo, nie ma kompletnie zadnych dokumentow, zadnych przekazow, to skad wiadomo, ze to zrobili Niemcy, i ze chodzilo o mord na inteligencji ??



W takim Tczewie wyglądało to tak: był sobie urzędnik samorządowy. W przededniu wojny ewakuowali go na na wschód. Po kampanii wrześniowej wrócił do miejsca pracy gdzie chwilowo kazano mu wrócić do domu. Po czym wezwano go za kilka dni i ślad wszelki po nim ginie... I tak:
a. Mógł potrącić go samochód;
b. Mógł paść ofiara mordu na tle rabunkowym;
c. Mógł tak jak inni koledzy z pracy zostać aresztowany przez Niemców i rozstrzelany...

Napisze jeszcze raz: Po wojnie wstrętne komunistyczne władze próbowały policzyć swoich obywateli. Nienajgorzej porachowali tych co uciekli na zachód, mieli pełna wiedzę o tych, którzy zostali na wschodzie. I na takim Pomorzu wyszło im kilkudziesięciotysięczne manko. Dziwnym trafem losu na tym samym Pomorzu znaleźli się świadkowie, a później i dokumenty świadczące o masowych mordach. Prawie natychmiast zaczęto odnajdywać też masowe groby...

Rzecz jasna jest jest szansa, że Polaków, którzy zaginęli na jesieni 1939 roku, zamordowała Armia Czerwona na wiosnę 1945 roku, tylko... Niestety precyzyjne niemieckie dane nic nam nie mówią by ktoś ta masę Polaków karmił przez ponad 5 lat....
Data: Śr 11 lut, 2009 23:17
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 64
Wyświetleń 1591

Zobacz cały wątek

Sedno tkwi w tym, co rozumiemy pod pojęciem "dogadanie". Bo, jak militarny sojusz z III Rzeszą, to nie ma o czym mówić, stawiamy na Niemcy przeciw Sowietom. Dążenie w takim wypadku do sojuszu francusko-sowieckiego, było by więc oczywiste. Rzecz jasna tu można by mnożyć różne warianty - od wallenrodyzmu (jak Hitler zaatakuje Francję my go - "łaps" od tyłu), po zwycięską kampanię Niemców, tak na zachodzie, jak i na wschodzie.

My tu jednak koncentrujemy się chyba na kwestii tego, co by dały negocjacje z Niemcami w kwestii Gdańska i autostrady.

Była o tym mowa, ale trzeba to chyba jeszcze raz podkreślić: od dogadania się w tej kwestii, do ewentualnego sojuszu była by jeszcze bardzo długa droga.

A w mojej opinii podjęcie przez Polskę tych propozycji i następnie w miarę twarde negocjacje spotkały by się wręcz z aplauzem zachodu. Pamiętajmy: najpierw powiedzieliśmy "ani guzika" a potem dopiero zaczęliśmy zabiegać o alianse. W realiach 1939 roku sprawa przedstawiała się dla obserwatorów tak, że to nie my ratujemy Zachód, lecz Zachód nas. A mimo traktatów, sojuszy i sytuacji geostrategicznej, owym Francuzom aż trzy dni zajęło wypowiedzenie Niemcom wojny. A niektórzy złośliwi komentatorzy i historycy twierdzą, że Francja w sumie tylko dlatego wypowiedziała wojnę, że uczynił to rząd brytyjski, zaś ten to zrobił tylko dla tego, że się dowiedział, że opozycja chce głosować w Izbie Gmin jego odwołanie...
Data: Śr 11 lut, 2009 19:56
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 164
Wyświetleń 2812

Zobacz cały wątek

Do Litzmannstadt Ghetto przywożono Żydów z okolic Łodzi, Kraju Warty ale również z Austrii, Niemiec, Luksemburga czy Czech. Powstało w lutym 1940 roku a w kwietniu już je zupełnie zamknięto. Było dużo lepiej strzeżone od getta Warszawskiego. Nie było tu kanalizacji (a przez kanały w Warszawie komunikował się ruch oporu z polską częścią miasta). Łódź przed wojną była pełna Niemców (ok. 70 tys.) dlatego konspiracja była tu wyjątkowo trudna. O czym wspominał Jan Nowak-Jeziorański w "Kurierze z Warszawy". W sumie mieszkało w getcie ok. 200 tys. ludzi. Ostatni transport odszedł 29 sierpnia 1944 roku. Litzmannstadt Ghetto przeżyło ok. 12 do 15 tys. ludzi (z 200 tysięcy!).
Po wojnie w Łodzi zamieszkało kilkaset Żydów, którzy dotrwali do marca 1968 roku. Kiedy, jak wiemy, przez antysemicką nagonkę Gomułki (a dokładniej - ober-bandyty Moczara) z Polski wyemigrowali prawie wszyscy.

Z rzeczy anegdotycznych, żeby już tak zupełnie nie było przykro: w jednej gazecie czasami publikują listy i wspomnienia żyjących Żydów, którzy mieszkali w moim mieście. Przykład historii z jednego z nich: Jedna starsza pani z Izraela napisała list do obecnej właścicielki mieszkania, w którym mieszkała przed wojną z rodzicami. Dostała przykrą odpowiedź, złośliwą i pełną jadu. W ramach "odwetu" nie napisała drugiego listu do obecnej lokatorki z informacją, gdzie jej tata ukrył biżuterię w październiku 1939 roku przez wywózką do getta. "I tak nie znajdzie" - pisze do wspomnianej gazety - "skrytka jest doskonała!"
Data: wtorek, 10 lutego 2009, 21:51
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń 249

Zobacz cały wątek

Kilka słów o odparciu uderzenia 4. Dywizji Lekkiej na Włodzimierz Wołyński - co przyczyniło się (obok m.in. pokonania wojsk Guderiana pod Chełmem Lubelskim i Sawinem), że niemiecki plan Fall 5 September zakończył się niepowodzeniem:

Potwierdzone informacje o skuteczności haubic 100 mm dotyczą zakończonych niepowodzeniem prób zdobycia Włodzimierza Wołyńskiego przez oddziały 4 Dywizji Lekkiej w dniu 15, i 16 września 1939 roku.
Szczególnie 16 września 2 baterie posiadające 8 haubic wz. 1918/19 dosłownie dziesiątkowały nacierającą piechotę nieprzyjaciela, co było doskonale widoczne ze stanowisk zajmowanych przez obrońców.
Swoją drogą obrona tego miasta było przygotowana doskonale /zapory na wszystkich drogach dojazdowych, okopane i zamaskowane stanowiska armat 75 mm użytych do obrony ppanc, umocnione, i ufortyfikowane budynki z przygotowanymi stanowiskami dla broni maszynowej.



Po agresji sowieckiej wszystko to szlag trafił, bo cała Grupa "Włodzimierz" praktycznie sama się zdemobilizowała.
Data: Pn 09 lut, 2009 01:32
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 327
Wyświetleń 11395

Zobacz cały wątek

Mario 72 ale mówimy o roku 39-40.
Vickersy się w Finlandii nie wsławiły, trochę inna wojna, itp. Nie mieszałbym pojęć. Poza tym 7TP i Vickers Mk E to dwa zupełnie inne wozy. U nas te drugie (Vickersy) sprawdziły się całkiem przyzwoicie. Poczytaj wspomnienia Maczka (polecam "Od podwody do czołga"), tu krótki cytat o Vickersach:
"W myślach ślę gorące podziękowania, dla tej dzielnej kompanii, za uratowanie sytuacji pod Naprawą ... Za to że on najtrudniejszego zadania nie wykręcały się mówiąc, że są tylko starymi szkolnymi gratami"
Cytat:Moja wiedza jest dość płytka ale myślę, że z 37 mm po 1942 roku wstyd było się pokazywać.


W takim razie cały bohaterski i nowoczesny Wehrmacht z jeszcze dzielniejszymi i najbardziej rycerskimi oddziałami Waffen SS na świecie powinni się schować do kąta. Produkowali je do 1942 roku i używali ich jeszcze namiętnie do końca wojny
Cytat:Obawiam się, że Pz. III i IV zmiótłby naszego dzielnego 7TP Jednym pierdnięciem. Szybkostrzelne 20 mm też by spokojnie wystarczyło.


Cóż, na Pz I oraz II wystarczył ckm z przeciwpancerną amunicją, kb Ur to komfort, Bofors to luksus. Przeglądnij sobie temat o niemieckich wrakach z 1939 roku. Zobacz jaki damage potrafił zrobić Bofors.

Spinton - lufa miała takie "dziurki" fajne:
http://www.saunalahti.fi/~ejuhola/7.62/bofors37mm.html
Data: poniedziałek, 9 lutego 2009, 18:20
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 72
Wyświetleń 1084

Zobacz cały wątek

Nie widziałem jeszcze nigdzie modelu tego w wozu w 1/35. Jedyny znany mi (i chyba prawdę mówiąc jedyny) to papierowy model exclusive 1/72 - dla mnie kunszt modelarskiej roboty. Pojazd jest ładny, nowoczesny i polski dla mnie to całkowicie wystarczający argument przemawiający za jego budową. Prototypowa seria 12 sztuk wyprodukowana w 1939 roku, w czasie wojny w 10 BKZmot, potem jak plotka niesie kilka sztuk wpadło za free w ręce Węgrów.
Co do materiałów to nie ma nawet co pisać, żeby o nie prosić. Zainteresowanym wszystkie fotki są znane - jest ich może z 5 sztuk. Nieco lepiej przedstawia się sytuacja jeśli chodzi o dziadka PZInż 222 czyli Polskiego Fiata 618 oraz kuzyna Polskiego Fiata 621szczęśliwie to budzi pewne nadzieje...
Dla tych, którzy nie wiedzą aleocochooodddzzziiii ;)

A źródło zdjęć
/m/

Udało mi się już dzięki życzliwości ludzi znających się na rzeczy dotrzeć do zdjęć silnika PF 118/PZInż 357, mam też schemat ramy wozu, jestem w trakcie przeskalowywania papierowego modelu 1/72, pewną część elementów można zamówić w S Modelu (wiem, wiem... ale koła napinającego sam nie zrobię, a jest takie jak w C4P) reszta czyli paka, kabina kierowcy, tylne zawieszenie i układ jezdny oraz masa dupereli - scratchbulid.
Trzymajcie kciukasy bo to karkołomna zabawa, liczę na Wasze wsparcie i warsztatowe porady.
Data: poniedziałek, 10 listopada 2008, 17:56
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 20
Wyświetleń 1250

Zobacz cały wątek

1. Co to jest przód obrony? Shocked
2. Ciekawe, ile w tym prawdy.
3. Trzy role - lewy obrońca (tam kiedyś grał w Arsenalu?), DP i? Czy ten pajac szykuje go na zmiennika Pirlo? Shocked
A do derbów pozostały tylko 72 godziny. Twisted Evil



przod obrony mi sie wydaje ze to wlasnie pozycja Pirlo...hmm ale Flamini chyba tam sie nie nadaje no chyba ze nie ma nikogo innego(ale jest Sanmarco)...lewa obrona to tez tylko w wyjatkowych sytuacjach i gral kiedys na tej pozycji w Arsenalu ale z jakimi efektami to moze Guru powie....dla mnie to DP i tyle ma stworzyc konkurencji dla Ambro i Gattuso a Pirlo do nie olewania druzyny niech zmobilizuje ktos inny(marzy mi sie Cigarini ale Sanmarco tez na zmiennika bylby dobry

Faktycznie, doskonały wybór. Niczym Polska w 1939 roku.



szczerze to wolalbym Adriano.bo jest mlodszy a gdyby wrocil do formy to bylby jednym z najlepszych napastnikow swiata.ma 26? lat wiec moze wrocic.do tego na transferach z Interem nie wychodzimy zle
Data: Cz 01.05.2008 14:57
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 8598
Wyświetleń 806594

Zobacz cały wątek

Cytat:Swojego czasu widziałem wystawę o zbrodniach Wehrmachtu w okresie który cię interesuję na terenie Polski. Była zorganizowana przez IPN. Pokazywaną ją w różnych muzeach . O ile sobie dobrze przypominam to było to w roku 2005. Może warto się z nimi skontaktować.



Wystawa "Z największą brutalnością..." Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce, wrzesień-październik 1939 r. była organizowana przez Instytut Pamięci Narodowej oraz Niemiecki Instytut Historyczny w Warszawie. Patrząc na mapkę z zaznaczonymi miejscami incydentów (mam w ręku katalog wystawy) w okolicach Zamościa znalazłem tylko 2 punkciki na N oraz NNW od miasta, przy samym łuku Wieprza. Jako źródło podano S. Datner "55 dni Wehrmachtu w Polsce. Zbrodnie dokonane na polskiej ludności cywilnej w okresie 1 IX - 25 X 1939 r."

Jakby co to mam Datnera i mogę poszperać, ale oprócz liczby ofiar nie spodziewałbym się tam znaleźć zbyt wielu szczegółów całego zajścia.

Pozdrawiam,
MJU
Data: Wt 10 lut, 2009 11:39
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 64
Wyświetleń 1591

Zobacz cały wątek

Cytat:Kapral Leonard Żłób miał otrzymać za bitwę pod Mokrą krzyż Virtuti Militari - i to w dodatku rzekomo jako pierwszy żołnierz w Wojnie Obronnej (gdzie można sprawdzić prawdziwość tej informacji )

Ale czekam z niecierpliwością na te informacje.



Informacja pochodzi z książki Piotra Zarzyckiego "Artyleria Konna w 1939 roku". Na str. 61 jest przypis nr. 244 że żadna relacja nie potwierdza tego zdarzenia, ani żaden artylerzysta o tym nazwisku nie został odznaczony. Istniał za to działonowy o tym nazwisku w plutonie p-panc. 21 pułku ułanów.. Dodam od siebie że Piotr Zarzycki opisując walkę 2 dak pod Mokrą korzystał z wielkiej liczby relacji jak i informacji z wcześniejszych opisów książkowych i prasowych wielu autorów i konfrontował te dane (odstępstwa opisywał w przypisach których jest bardzo wiele). Zresztą z analizy tekstu wynika że 3 bateria nawet nie wyeliminowała tylu czołgów. Kilku autorów przytoczonych przez P. Zarzyckiego wymienia kpr.Żłóba w 2 baterii która też nie osiągnęła w całości takiego wyniku ustrzelonych Panzerów.
Data: Pn 09 lut, 2009 22:24
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 140
Wyświetleń 3589

Zobacz cały wątek

Cytat:Myślę, że nie. Na zachodzie raczej patrzą w przyszłość, a nie tak jak my ciągle rozkopują przeszłość. Więc powinniśmy przestać siedzieć w starych śmieciach, a zacząć się w końcu rozwijać .


Anglia i Francja podpisując w 1939 roku sojusz z Polską zaciągnęły wobec Polski zobowiązanie. Oczywiście, argumentacja typu "wybierzmy przyszłość" jest taktyką zmierzającą do niezapłacenia za szkody jakie Polska poniosła w wyniku niewywiązania się przez Anglię i Francję ze zobowiązań sojuszniczych.
A ponieśliśmy ogromne straty nie tylko finansowe, ale osobowe. Okupacja niemiecka, a później sowiecka doprowadziły do wymordowania dużej części inteligencji polskiej oraz emigracji dużej części inteligencji. Czy wg Ciebie to nie ma żadnego znaczenia?
W 1989 roku podliczono polskie zadłużenie zagraniczne i raptem pozostało Polsce do zapłacenia blisko 40 mld USD. Wierzyciele "umorzyli" łaskawie Polsce parę mld USD. Po upadku komunizmu Zachód nie był łaskawy do umorzenia długów Polski, wychodząc z założenia, że Polska powinnna spłacić swoje długi. Oni doskonale pamiętali o przeszłości, tylko, że ich pamięć była wyjątkowo wybiórcza.
Jeżeli zaciągniesz kredyt w banku, to bądź pewien, że bank Ci nie umorzy tego kredytu. Dlaczego Polska ma więc umarzać długi zachodu wobec Polski, jeśli Zachód nie umorzył nam długu. Jeżeli porównasz te kilkadziesiąt mld długu gierkowskiwego z kiluset mld z tytułu strat polski, to da Ci obraz prawdziwych intencji Zachodu wobec Polski.
Data: N, 17 cze 2007, 11:44
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 19
Wyświetleń 2033

Zobacz cały wątek

Cytat:blomdrzewo czy jak tam się nazywasz, zauważ (czego nie potrafisz bo jesteś z warszawy) że są na tym świecie są ludzie którzy mają problemy z dysleksją i dysgrafią; widać że uważasz jak ktoś jest inny niż ty to jest gorszy? Chyba właśnie tak. Z takimi uwagami byś się sprawdził w 1939 roku w SS



dysleksją ?
dysgrafią ?

a moze z wykształceniem ?
a moze w nerwami ?

a z resztą jaka róznica z czym ?
dałes ciała w biznesie
to tez na dysgrafię zwalisz ?
zachowałes sie bez pojecia ?
to na dysleksje ?

ja kwalifikuje zarówno braki w ortografii jak i braki w przygotowaniu do biznesu jako
BRAK WYKSZTAŁCENIA

wiele jest opinni na forum ze wykształcenie sie nie liczy , jak ktoś nie chce się uczyć to zrobi sobie biznes
ta teoria w twoim przypadku okazała sie błędna
w innych pewnie tez

i tylko o to mi chodzi
mnie tam lata czy umiesz pisac czy nie
czy umiesz robic biznesy czy nie

twoje ciało i ty go darmo dajesz

ale moze ktoś inny się na twoim przykładzie czegos nauczy
są tacy którzy nie koniecznie na własnych chcą błędach sie uczyć
a są tacy którzy chcą i lubią się uczyć

w przeciwienstwie do innch , którzy własne błędy tłumacżą chorobami wyssanymi z palca
Data: Wt, 4 lis 2008, 13:13
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 25
Wyświetleń 1509

Zobacz cały wątek

Ponieważ załała mnie fala pomysłów na dioramy, złapałem się na tym, że zacząłem malować figurki dla kilku dioram jednocześnie. Postanowiłem jednak zapanować nad sytuacją i "zużyć" to co już zbudowałem. Powstała więc taka mała dioramka jako przerywnik przed czymś większym i bardziej zaskakującym. Temat jak dla mnie oczywisty - II RP, a dokładniej jej schyłek, Wrzesień 1939 roku. Ogólny klimat, to gorąca druga połowa września 1939 roku, gdzieś w Polsce, pod krzyżem Powstania Styczniowego padł ciężko ranny koń pod ułanem. Parę rzeczy jeszcze do poprawki i uzupełnienia, ale postanowiłem pokazać. Mam nadzieje, że choć jednej osobie się spodoba.

Widok ogólny.

Krzyż. Jezus stanowi odlew żywiczny własnej roboty. W dolnej części data "1863".

Ułan - ma opatrunek na twarzy.

Pan podchorąży. Furażerka własnej roboty. Niestety nie miałem Colta z zestawu Tamyia jako ViSa, więc użyłem mniejszej broni z zestawu Dragona, jednak przy takiej różnorodności broni w kawalerii, nie stanowi to problemu.

Paski na figurkach też własnej roboty.
Data: sobota, 6 grudnia 2008, 10:20
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 19
Wyświetleń 1329

Zobacz cały wątek

cześć,

w.g mnie ten text przekazuje sygnał, że jesteśmy biednym krajem i jest w nim bałagan a dodatkowo daje sygnał finansistom, że jest bardzo dużo tzw nieopodatkowanego pieniądza czyli szara strefa gospodarcza co się wiąże także z niewydolnością odpowiednich służb, które mają obowiązek kontrolować system. Reasumując - przyrównują nas np do ameryki południowej.

Państwa starej unii są skonstruowane inaczej - autor miał na myśli porównanie Polski do Francji.
No cóż - to, że jesteśmy biednym krajem to prawda ale biedy nie ma co się wstydzić ale to, że jest bałagan to już jest wstyd i źle świadczy o nas. Rzutuje to na inwestycje zagraniczne a kilka straciliśmy na rzecz np Słowacji. O ilu nie wiemy ...
Świadomość, że żyliśmy przez prawie 45 lat w chorym systemie polityczno gospodarczym jest na pewno usprawiedliwieniem dla biedy i zacofania ale, że przez prawie 17 lat zrobiliśmy tylko 1 krok na przód a nie 3 to jest wielka przegrana Polski a szczególnie generacji 40 latków i 20 latków, którzy szukają szczęścia i recepty na życie za granicą (większość z nich już nie wróci ). Przeniesie się to na przyszłość naszych dzieci.

Bardzo mi się podoba koncepcja kolegi, który kontestuje okres 1939 roku - masz rację. Gdyby Francja i Anglia wypełniły swoje zobowiązania w stosunku do II RP z pewnością nie byłoby 45 lat straconych dla naszego kraju. De facto to myślę, że koncepcja odszkodowania za niewypełnienie umów mogłaby być podniesiona na forum międzynarodowym jako element np przetargowy w negocjacjach o coś tam z Brukselą i wymuszającą poparcie Anglii i Francji.

Na tzw Zachodzie liczy się tylko KASA - nikt nie patrzy wstecz tylko w przyszłość. I nikt już nie pamięta o naszych chłopcach z pod Tobruku, Monte Cassino, Bitwy o Anglię nie mówiąc już o Powstaniu Warszawskim.

Jest jak jest - don`t worry be happy

By, by
Data: Wt, 12 cze 2007, 22:01
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 19
Wyświetleń 2033

Zobacz cały wątek

Cytat:
No właśnie, skoro obóz sowiecki i sam ZSRR był tak silny, to jakże jeden jedyny człowiek mógł odegrać decydującą rolę? Armia silna lub sojusz wielu armii konieczny był, aby przeciwstawić się blokowi wschodniemu. Koordynacja działań, koordynacja wywiadów. A nie jeden jedyny człowiek.



Ponieważ jeden człowiek w kluczowym miejscu jest w stanie zdziałać więcej niż dywizja wojska...nikt nie mówił, że Kukliński był sam jeden...był jedną z końcówek niezwykle precyzyjnej i skomplikowanej maszyny która nazywa się wywiadem...ale to inteligencja agenta decyduje o powodzeniu jego zadania, to on musi coś dostrzec i zapamietać, wykraść i przekazać, to jemu nieustannie ktoś depcze po piętach...
Pomyśl co ci z całej armii jeżeli nie wiesz kiedy i w jaki sposób wróg zamierza uderzyć...Jeden człowiek który przekaże jedno zdanie może zdecydować o losie tysięcy innych : "atak nastąpi 1 września 1939 roku o godzinie 4.45 na kierunkach..." podobną robotę zrobił Kukliński. To tak w dużym uproszczeniu...
Data: Wto Lip 18, 2006 1:40 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 84
Wyświetleń 7732

Zobacz cały wątek

Moją najpierwszą i jedną z najukochańszych (do tej pory) książek z dzieciństwa były Opowieści z Narni, C.S. Lewisa. Lwa, Czarownicę i Starą Szafę przeczytałam w wieku lat pięciu i była to moja pierwsza prawdziwa książka, resztę Opowieści... doczytałam już w podstawówce. Uwielbiałam Kubusia Puchatka i oczywiście Chatkę Puchatka, Plastusia i Akademię Pana Kleksa. Baśnie Andersena kochałam, ale nie lubiłam braci Grimm, bo mieli ostre kartki, które kaleczyły mi palce i nigdy ich nie przeczytałam z tego powodu ;) Lubiłam Dzieci z Bullerbyn i O psie, który jeździł koleją. Później, już w podstawówce, moimi ulubionymi lekturami stał się cykl Alfreda Szklarskiego o przygodach Tomka Wilmowskiego - Tomek w krainie kangurów, Tomen na Czarnym Lądzie, Tajemnicza Wyprawa Tomka etc. - tomów było dziewięć, do tej pory każdy z nich przeczytałam ze trzydzieści razy. Potrafiłam czytać od pierwszej do dziewiątej części, po czym zaczynać od nowa, bez żadnej przerwy, i tak, na przykład, trzy razy. Bardzo dużo się z tych książek nauczyłam, szczególnie o geografii (jak geografii nienawidzę), biologii (czy raczej zoologii) i historii (szczególnie polskich motywów w odkryciach geograficznych). Do tej pory z radością powracam do Alfreda Szklarskiego, chociaż oprócz Tomka nie przeczytałam żadnej jego książki.
Lubiłam Emilkę ze Srebrnego Nowiu (i Emilka dojrzewa oraz Emilka na falach życia też, oczywiście) Lucy Maud Montgomery, też czytałam ją wielokrotnie. Anię Shirley poznałam dużo później, niż Emilkę, dopiero w gimnazjum, jak mi się zdaje.
I jeszcze Lassie, wróć!, mam takie stare wydanie tej książki, sfatygowane, odziedziczone po tacie, który też czytał to jako dziecko, Dzieci kapitana Granta, która to książka była jedyną, którą czytałam całe lata (lubiłam ją, ale jakoś nie szło mi czytanie - może byłam za mała), Książę i Żebrak, których z początku odłożyłam, bo mi się nie podobali, a ledwie pół roku później połknęłam niemalże w całości (do niektórych książek trzeba dorosnąć), Małą księżniczkę, którą uwielbiałam zarówno w wersji książkowej, jak i filmowej (z tym, że ja oglądałam wersję z 1939 roku, z Shirley Temple w roli Sary - najlepszą, moim skromnym zdaniem) i wiele, wiele, wiele innych - bo ja zawsze pochłaniałam książki w niesamowitym tempie :)

p,
N.
Data: 17 lis 2008, o 18:24
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 7
Wyświetleń 317

Zobacz cały wątek

Ebi

Nie rozumiem czemu mnie atakujesz - zwłaszcza w kontekście tego, że napisałem prawdę. Znaczy rozumiem - w sensie wiem jaki jest tego powód, ale nie rozumiem - w sensie nie lubię jak ktoś myśli stereotypowo. Wg Ciebie ktoś, kto otwarcie stwierdzi, że to Niemcy w 1939 roku wywołały wojnę to na mur beton jest zatwardziałym przeciwnikiem naszych zachodnich sąsiadów. Jak widać na moim przykładzie jesteś w błędzie.

Cytat:Wielu Polaków opiera się niestety na stereotypach, że "dobry Niemiec to martwy Niemiec" oraz, że skoro wywołali II WŚ to są niedobrzy. Jeśli idziemy tym tokiem myślenia to powinnismy nienawidzić także Ruskich (wiadomo, komuna), Szwedów (potop szwedzki), Czechów (walka o Morawy - przed II WŚ to Czesi byli naszymi największymi wrogami) itp, itd. Nie wspomne o reszcie krajów jak np. Japonia. Dlaczego ich nie lubimy? Bo nie robili krzywdy naszemu narodowi tylko innym, a przecież zbrodnie w ich obozach choć na mniejszą skalę są tak samo przereżające jak te zrobione przez Niemców. Tutaj można owszem nie lubić Niemców, ale jak ktoś ma 15 lat i nigdy nie był w Niemczech to nie bierzmy tego kogoś pod uwagę.



Odpowiadam szybko i myślę, że podobnie odpowiedział by ktoś bardziej biegły z socjologii - Niemcy są bliżej, dłuższą mamy z nimi historię, nigdy nie byli po naszej stronie ( a przynajmniej w dominującym okresie byli nam wrodzy), II WŚ jest bliższa nam niż Potop.
Kolejna kwestia jakoś mam przekonanie, że jednak Niemcy są stosunkowo lubiani w Polsce - bardziej z sąsiadów to chyba tylko Czesi (może jeszcze Słowacy). Na sto procent bardziej od Niemców w Polsce nie lubi się Ukraińców i Rosjan.

Cytat:Czy Niemcy są zajebistym narodem? Zalezy dla kogo. I kto jak jest z nimi związany. Oczywiście spora grupa ciemnoty nigdy nie miała kontaktu z Niemcami, ich wiedza na dany tematy to tylko Hitler i nic więcej i nie lubią Niemców, bo tak trzeba. Czy ja mam zamiar z tym walczyć? Po co? Jeśli ktoś lubi, to niech lubi, jeśli nie lubi to niech nie lubi. I tyle.



Nie jestem z nimi związany, ale dla mnie są - przynajmniej w jakimś stopniu. Podoba mi się organizacja, pracowitość, siła ekonomiczna, zmysł ekonomiczny. Pod tymi względami chyba bardziej cenię tylko Brytyjczyków z Europy.
Data: Cz 30.08.2007 22:13
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 68
Wyświetleń 11885

Zobacz cały wątek

Cytat:Chiellini ma 23 lata i już jest fenomenalnym obrońcą o dużym doświadczeniu (4 sezony w podstawowym squadzie czołowych włoskich drużyn , najpierw w Fiorentinie sezon, potem 3 w JUVE). Znasz kogoś w jego wieku kto gra w potężnej drużynie i jest tam tak wielkim (i jedynym) liderem środka obrony


Sezonu w serie B nie liczę, tam Simic byłby skałą nie do przejścia.
W Violi nie grał tak, jak teraz. Sezon przed degradacją nie był wcale tak dobry - z tego, co pamiętam, to był często rzucany na lewą obronę i nawet mój znajomy Juventini (który w przeciwieństwie do mnie wierzył w sens oglądania Waszych meczów, bo nie był pewien, kto wygra - ) twierdził, żeby go brała do siebie Chelsea (czy jakiś inny angielski klub, który go chciał wtedy), bo w Juventusie prezentuje się fatalnie.
Teraz gra fenomenalnie, ale to dopiero pierwszy tak dobry sezon. Poczekajmy, jeśli w kolejnym utrzyma formę, to będzie super.

Z cyklu boże, uchowaj:
Po zwycięskim pojedynku Chelsea nad Liverpoolem, Andrij Szewczenko wypowiedział się na temat swojej przyszłości: "Nie chcę niczego mówić, bo bardzo respektuje fanów Chelsea. 21 maja zagramy w finale i dlatego muszę się skupić na drużynie. Po tym wszystkim zobaczymy".


Znany włoski komentator Christian Recalcati na własnej stronie internetowej donosi o spotkaniu Gallianiego z agentem Adriano Gilmarem Rinaldim oraz specem od transferów w Milanie Leonardo. Rozmowy odbyły się w mediolańskiej restauracji Giannino i dotyczyły głównie Brazylijskiego napastnika. Teraz włodarze rossonerich muszą zdecydować: Szewczenko czy Adriano.


Faktycznie, doskonały wybór. Niczym Polska w 1939 roku.

Według Corriere dello Sport Mathieu Flamini powiedział swoim kolegom z Arsenalu, że wybrał Milan. "Zdecydowałem, że przenoszę się do Milanu" - rzekomo oznajmił Francuz. Wczoraj trener Ancelotti ujawnił, jak bardzo chciałby mieć u siebie Flaminiego. "Razem z Gattuso i Ambrosinim może dać Milanowi siłę i podstawę bez utraty umiejętności. Flamini ma wyjątkowy dynamizm, może pełnić trzy role, nawet grać na przodzie obrony".


1. Co to jest przód obrony?
2. Ciekawe, ile w tym prawdy.
3. Trzy role - lewy obrońca (tam kiedyś grał w Arsenalu?), DP i? Czy ten pajac szykuje go na zmiennika Pirlo?
A do derbów pozostały tylko 72 godziny.
Data: Cz 01.05.2008 13:46
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 8598
Wyświetleń 806594

Zobacz cały wątek

Też protestuję przeciw zamykaniu tematu bez udzielenia wyjaśnień. Mam nadzieję, że rzecznik miał jakiś konkretny powód do tego; inaczej jest to niedopuszczalna cenzura.
Baczny obserwator: na temat dziadka nowego premiera masz bardzo mało wiadomości i powtarzasz banały. Problem zachowań Kaszubów czy Ślązaków w czasie tej wojny oraz bezpośrednio przed i po niej jest zbyt skomplikowany aby skwitować go paroma zdaniami. Pewne aspekty tej sprawy w odniesieniu do Pomorza przedstawione były w pierwszej części artykułu "Katyń narodził się w Gdańsku" (autor Waldemar Rekść). Niestety, nie wiem kiedy będzie dokończenie, bo z wydawaniem "Ziemi Usteckiej" mam problemy.
Jedno jest pewne - chociaż tereny Kaszub i Śląska stały się po 1939 roku częścią Rzeszy, to nikt automatycznie nie dostawał obywatelstwa. W tym celu trzeba było podpisać volkslistę, która kwalifikowała do określonej grupy narodowości niemieckiej. Można było nie podpisać. Groziło to różnymi represjami, ale nie było też obowiązku poboru do wojska. Zamiast tego można było np. trafić do obozu pracy.
Pod koniec wojny prowadzono ostry werbunek w obozach pracy i wtedy nawet rdzennym Polakom proponowano ochotnicze wstępowanie do armii niemieckiej.
Wracając do tematu: nie interesował mnie temat dziadka Premiera ale, o ile pamiętam, to właśnie z obozu pracy zgłosił się ochotniczo do wojska. Być może znalazł się tam za odmowę podpisania volklisty, może wstępując do wojska chciał osłonić rodzinę przed represjami? Trudno mieć o to pretensje, ale też nie róbmy z tego bohaterstwa.
Wiadomo, że Kaszubi i Ślązacy z wermachtu stanowili znaczny procent składu osobowego polskiej armii na Zachodzie. Niektórzy przechodzili na polską stronę zbrojnie, przeprowadzając brawurowe akcje bojowe. Długo te sprawy były wyciszone - dla komunistów była to podwójna zbrodnia: nie dość że wermacht, to jeszcze od Maczka czy Andersa ...
Rozpisałem się, ale denerwują mnie jednoznaczne opinie w bardzo skomplikowanych sprawach.
Edward Zając
Data: sobota, 17 listopada 2007, 11:08
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 96
Wyświetleń 7861

Zobacz cały wątek

Marysiu - to do Ciebie i dla Ciebie tez było - dlatego przeprosiłam. Bo to Twój temat, Twój.
Jak tak dalej pójdzie to zaczne przepisywać fragmenty pamiętnika mojej Mamy.
Dodam, ze kuzyn od 1939 roku mieszka we Francji, nie mówi po polsku. Matka - Francuzka z miłosci do męża nauczyła sie polskiego i posługiwala sie nim bardzo poprawnie, chociaż nie mieszkała w Polsce i małżeństwo nie przetrwało wojny.
Data: Cz, 01.09.2005 14:55
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 58
Wyświetleń 4108

Zobacz cały wątek

Zwiedzaj Jatki z przewodnikiem

bm 2007-06-21, ostatnia aktualizacja 2007-06-21 19:20

Jatki to ulica sukcesu. Ma już własną walutę i pierwszy we Wrocławiu przewodnik uliczny. W sobotę będzie on czekał na gości, którzy chcą pobawić się na Jatkowisku.
- Wszystkich serdecznie zapraszamy i rzucamy wyzwanie miłośnikom innych ulic, żeby też wydali podobne przewodniki. Zobaczymy, które ulice mają najsilniejsze stronnictwa - mówi Piotr Wieczorek, prezes wrocławskiego oddziału Związku Polskich Artystów Plastyków, opiekującego się zabytkową uliczką.

Tekst do przewodnika napisał nasz redakcyjny kolega Mariusz Urbanek, a projekt graficzny - bardzo oryginalny, karty książeczki układają się w kolorowy wachlarz - opracował Jacek Ćwikła. - Ostatecznie to ulica artystów, więc przewodnik musiał być niezwykły - tłumaczy Piotr Wieczorek.

Artyści są tu dopiero od 29 lat i z szacunkiem odnoszą się do spuścizny po pierwszych gospodarzach, czyli rzeźnikach. - Jatkami rządzili przez siedem wieków. Jeszcze w 1939 roku pracowało tu dwóch mistrzów masarskich: Ernst Heide pod numerem 21 i Gustav Moese pod numerem 24 - opowiada Mariusz Urbanek. Wprawdzie kramy z mięsem awansowały do rangi galerii i sklepów z przyborami dla artystów, ale przetrwał klimat dawnej rzemieślniczej uliczki. Może to ten bruk z kamiennym rynsztokiem pośrodku i drewniane podcienia, a może to zwierzęta z brązu przywołują przeszłość. Warto sprawdzić samemu.

W sobotę o 17 zacznie się plenerowa biesiada przy wielkim stole. Teoretycznie powinien go zastawić swojskimi przysmakami krasnal rzeźnik, ale kilka miesięcy temu zniknął, zostawiając tylko dwie malutkie szyneczki. - Artyści już zadbają o to, żeby goście z głodu nie umarli, a poza tym obok jest Klub na Jatkach - uspokaja Piotr Wieczorek. Będzie też coś dla duszy, czyli wernisaż wystawy plenerowej Anny i Romualda Kuterów, Witolda Liszkowskiego oraz Krzysztofa Skarbka.

Pamiątką po Jatkowisku może być - oprócz przewodnika ulicznego - banknot eurojatkowy i zaprojektowana przez Eulalię Złotnicką kartka z okolicznościowym stemplem.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
Data: czwartek, 21 czerwca 2007, 20:01
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 135
Wyświetleń 18317

Zobacz cały wątek

Postawmy na Odrę

Rozmawiał Piotr Walczak 2007-06-24, ostatnia aktualizacja 2007-06-24 18:36

Choć to jedna z najlepiej uregulowanych rzek w kraju, obecnie transport na niej to zaledwie jeden procent tego, co w latach 70.
Piotr Walczak: Co to jest Wrocławska Inicjatywa Odrzańska?

Jan Pyś, dyrektor Urzędu Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu: To nieformalna grupa entuzjastów, których interesuje stan zagospodarowania rzeki. Chcemy promować Odrę, by jak dawniej była ważnym szlakiem komunikacyjnym i wzrosła jej atrakcyjność turystyczna. W tej chwili rzeka zamiera. A w latach świetności, do 1939 roku, obok Renu i Łaby, była najlepiej wykorzystaną rzeką w Europie. Pod koniec lat 70. przewozy sięgały 15 milionów ton rocznie, aktualnie wynoszą ledwie 100 tys. Tymczasem Europa Zachodnia na nowo odkrywa zalety transportu wodnego. Bo w porównaniu z kołowym i kolejowym jest znacznie tańszy, bezpieczniejszy i bardziej ekologiczny. Ponadto inwestując w infrastrukturę śródlądową, usprawnia się istniejące od setek lat cieki wodne. Nie zmieniamy przy tym znacząco terenu. Natomiast budowa autostrady lub trasy kolejowej wymaga wycięcia lasu lub zabrania łąk bądź pół uprawnych.

Czy Wrocław ma warunki do rozwoju "turystki rzecznej"?

Długość Odry w granicach miasta to aż 45 kilometrów. Ewenementem jest istniejąca infrastruktura wodna. Mamy wiele plaż, przystani i nabrzeży. W Polsce tylko miasta portowe mogą się z nami porównywać pod tym względem. Wrocław jest jedynym miastem w kraju, tak daleko oddalonym od morza, które ma tak dobre zaplecze przybrzeżne. To ogromny potencjał.

Tymczasem w pobliżu wyspy Słodowej, Bielarskiej i Piaskowej nadal nie można pływać...

Śródmiejski Węzeł Wodny zlokalizowany wokół tych wysp jest zamknięty. A jest to wyjątkowo atrakcyjny teren do poznawania centrum miasta z poziomu rzeki. Chcielibyśmy, aby Odra została ożywiona, także w centrum miasta. To niepowtarzalny widok, jak w mieście położonym tak daleko od morza widać żaglówki, kajaki i pontony. Taka rzeka tętni życiem. W Europie Zachodniej, głównie w Niemczech i Francji, turystyka śródlądowa przeżywa renesans. Buduje się statki rzeczne na kilkadziesiąt osób. Na takim hotelowcu można zwiedzać różne miasta. W tym roku do Wrocławia przypłynęły tylko dwie takie jednostki.

Jakie atrakcje są planowane na Dni Odry, które odbędą się w przyszły weekend?

Chcemy zachęcić wrocławian do aktywnego wypoczynku, żeby Odra, jak dawniej, nabrała barw. Na wszystkich, którzy przyjdą na bulwar Dunikowskiego, czekają m.in.: darmowe rejsy, pokazy ratownictwa, kiermasz marynistyczny, wyścigi skuterów wodnych i widowiskowe wyścigi tzw. łodzi smoczych, które są napędzane siłą mięśni, a z przodu mają głowę smoka.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4248679.html
Data: niedziela, 24 czerwca 2007, 22:33
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 4841
Wyświetleń 722519

Zobacz cały wątek

W razie podpisania umowy z USA wróżę scenariusz z 1 września 1939 roku kiedy to 2 największe potęgi światowe, z którymi mieliśmy podpisany sojusz nam nie pomogły... A warto zaznaczyć, że broniliśmy się dłużej niż Francja
Data: 15 lip 2008, o 19:44
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 9
Wyświetleń 113

Zobacz cały wątek

Cytat:Ostatnie dni, przyniosły światu powtórkę z 1939 roku. Chciałbym poznać Państwa opinie odnośnie sytuacji w Gruzji. Moją opinię już poznaliście, jest ona zawarta w pierwszym zdaniu postu. Pozdrawiam.


Tzn potępiasz całkowicie Rosje, a ja chciałbym wiedzieć o dokładnym początku i tym kto gdzie kogo napadł. To dość istotne. Bardzo dobry cytat z bloga JKM-a
Jeśli ktoś pyta mnie, kto w [konflikcie Gruzja - Osetia] ma rację i jakie jest rozwiązanie, odpowiadam: ‼Nikt – i dobrego rozwiązania nie ma”. Rozpętano tam bowiem Demona Nacjonalizmu – i tylko patrzeć, jak między żyjącymi do tej pory spokojnie Gruzinami i Osetyńcami rozpocznie się rzeź, jak nie przymierzając na Wołyniu miedzy Ukraińcami, a Polakami.

Dziś możecie Państwo przeczytać, np. w ‼Rzeczpospolitej” z 14/15 bm: ‼Jeszcze gorzej jest w Osetii. Zdaniem świadków mężczyźni są tam mordowani, a młode kobiety porywane i gwałcone”. Dodajmy: w części Kartlii Wewnętrznej, która leży poza ‼Republiką Południowej Osetii” Osetyńcy rabują co się da – usprawiedliwiając to tym, że podczas ostrzału Tskhinvali i ataku wojsk gruzińskich ‼stracili wszystko”.

Bardzo dobry pretekst, by rabować i gwałcić.
Nie lepiej było 16 lat temu zrobić - jak Słowacy z Czechami i Morawianami - ‼aksamitny rozwód”? Przynajmniej z Abchazją?

W polityce rzeczy moralne – jak to udowodniłem w książce ‼Historia i Zmiana” - są na ogół opłacalne. Proszę sobie jeszcze policzyć, ile Republika Gruzińska wydała na utrzymywanie przez te 16 lat fikcji, że Osetia Płd. i Abchazja są w jej granicach, na utrzymywanie sił porządkowych, na obronę przed zagonami (bo, nie ukrywajmy: Osetyńcy też nie są barankami – wręcz przeciwnie!), na wojnę w Dolinie Kodori...

Jest oczywiste, że Osetia Płd. powinna z powodów geograficznych, militarnych i ekonomicznych należeć do Gruzji! Trzeba jednak w tym celu powiedzieć otwarcie: ‼Mamy w nosie Zasadę Samostanowienia Narodów”!. Niestety: śp.Zviad Gamsakhurdia akurat na nią się powoływał – to i Abchazi i Osetyńcy też powołali się na nią.

I oprócz tego na Moskwę...

W efekcie chyba już tylko dni dzielą nas od uznania przez Moskwę niepodległości Abchazji – oraz do połączenia Osetii w ramach Federacji Rosyjskiej.

Data: 19 sie 2008, o 18:17
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 33
Wyświetleń 304

Zobacz cały wątek

LIST DO SMIGOLA,

W pierwszych słowach mego listu, zapytuję się o zdrowie drogiego Pana. Uważam i ja, że Qazara trzeba za to szanować. Taki bohaterski wyczyn na froncie "wojny domowej", Polak przeciwko Polakowi. - A może już nie jesteśmy Polakami... Nic nie wiadomo. Nic nie wiadomo. Przecież POLSKA skończyła się z dniem 1 WRZEŚNIA 1939 roku.

Z wesołego miasteczka
Zygmunt Jan Prusiński
Data: niedziela, 24 czerwca 2007, 21:47
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 82
Wyświetleń 6468

Zobacz cały wątek

Cytat:Kiedyś już pisałem że busiarze na linii Lublin - Zamość jeździli już za cara, w latach 1920-39 były regularne linie prywatne autobusowe np. między Lublinem i Zamościem. Po wojnie niektórzy z nich wznowili działalność i oczywiście zostali pozamykani w więzieniach w ramach walki o sprawiedliwość społeczną.


Ciekawe, skąd masz takie dane o tych busiarzach za cara, bo ja akurat czytałem, że na ziemiach polskich pierwsze autobusy pojawiły się w Warszawie w 1925 roku.
Prywatni przewoźnicy byli, ale na pewno busiarzy nie było, bo ta nazwa pojawiła się w latach '90. A w ogóle w okresie międzywojennym istniały pojedyńcze linie autobusowe, ale wtedy autobus był jeszcze nowością i mało popularnym środkiem transportu. Komunikacja autobusowa w sensie sieci została stworzona w latach powojennych i nie wynika to wcale z tego, że był komunizm, tylko po prostu na całym świecie wtedy komunikacja autobusowa się upowszechniła.
A co do przedwojennych prywatnych przewoźników - w 1939 roku wszystkie autobusy, czy to miejskie, czy prywatne, zajęło wojsko. W czasie okupacji nie było żadnej komunikacji autobusowej, chyba że jakieś linie "nur fur Deutsche" obsługiwane taborem przywiezionym z Niemiec. Po wojnie wszystko, co zostało po Niemcach, a więc i autobusy, zostało zajęte przez państwo. Więc ci "busiarze", jak ich nazywasz, raczej nie wznowili działalności po wojnie, bo chyba nie mieli na czym.
Pewnie zwiedziłeś kontynent od Kapsztadu po Tunis że tak doskonale się orientujesz jak jest w Afryce


Nie, ale czytałem reportaże. Jeszcze w czasach, gdy w Polsce nie było busiarstwa, lubiłem takie rzeczy czytać i wydawało mi się straszną egzotyką, że w tych krajach komunikacja funkcjonuje bez biletów, przystanków, rozkładów jazdy. W najczarniejszych snach nie przyszłoby mi do głowy, że kiedyś tak będzie w Polsce. A jednak tak się stało.
Żeby jeszcze niektórzy z PKSu uzywali dezodorantów...


Co to ma wspólnego z przestrzeganiem przepisów drogowych?
Data: niedziela, 13 czerwca 2004, 08:59
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 2268
Wyświetleń 118536

Zobacz cały wątek

Cytat:Jak Helmuty zechcą zrobić to samo co Ruscy w Gruzji to jestem pewny że sporo tego ścierwa zawiśnie na drzewach i latarniach ...


Wczoraj oglądałem taki film: "Jutro dziemy do kina" i tam młody żołnierz Polski był tego samego zdania o sytuacji z 1939 roku.
Data: 1 wrz 2008, o 19:28
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 8
Wyświetleń 64

Zobacz cały wątek

Gdy w 1939 roku Kriegsmarine szukała miejsca na nabrzeżną baterię dział 150 mm - wg zrodel to wlasnie takie dzialo o jakim Pan mowil - nie mowie ze ono stalo w ustce..ale kriegmarine z takich korzystalo :)
Data: czwartek, 22 lutego 2007, 20:38
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 18
Wyświetleń 1104